Wujek Murray był dermatologiem i osobistym lekarzem Michaela Jacksona. Po raz pierwszy poznał Jacksona w 1984 roku przez piosenkarkę Dianę Ross. U Jacksona rozwinęło się bielactwo nabyte, choroba skóry powodująca powstawanie białych plam na skórze, dlatego Murray zapewnił mu leczenie i wsparcie. Z biegiem czasu ich związek stawał się coraz bardziej osobisty, a Murray stał się bliskim przyjacielem i powiernikiem Jacksona. Często był obecny w domu Jacksona, Neverland Ranch, i towarzyszył mu w kilku podróżach. Murray był także osobistym lekarzem Jacksona i był odpowiedzialny za podawanie różnych metod leczenia i leków.
W 2009 roku Jackson zmarł w wyniku zatrzymania akcji serca wywołanego propofolem, silnym środkiem znieczulającym. Murray został skazany za nieumyślne spowodowanie śmierci za rolę w śmierci Jacksona i skazany na cztery lata więzienia. Odsiedział dwa lata kary, zanim w 2013 roku wyszedł na warunkowe zwolnienie.
Zaangażowanie wujka Murraya w życie i śmierć Jacksona było szeroko omawiane i debatowane. Niektórzy uważają, że był troskliwym lekarzem i przyjacielem, który naprawdę chciał pomóc Jacksonowi, podczas gdy inni uważają, że wykorzystał zaufanie Jacksona i przyczynił się do jego ostatecznej śmierci.