Było to popularne powiedzenie podczas jego prezydentury, uzasadniało swoją decyzję o ubieganiu się o trzecią kadencję w 1940 r. Podczas II wojny światowej. Pomysł polegał na tym, że zmiana przywództwa w trakcie kryzysu była niebezpieczna i nierozsądna.
Chociaż FDR nie wymyślił tego powiedzenia, z pewnością był z tym związany. Stało się popularnym hasłem politycznym używanym do zniechęcania do zmiany partii politycznych lub prezydentów w trudnych czasach.